Ważny temat
WP Ważny temat Partner wydania
Partner wydania
Od lat w Polsce trwa dyskusja o wprowadzeniu wymogu jazdy na oponach zimowych lub całorocznych w okresie jesienno-zimowym. W większości krajów Europy istnieją regulacje, które nakazują stosowanie opon dopasowanych do zimowych warunków.

• Regulacje w krajach europejskich dotyczą także turystów
• Regulacjami określane są zwykle okres kalendarzowy, warunki pogodowe oraz minimalna wysokość bieżnika
• Prawny wymóg stosowania opon zimowych w trudnych warunkach pogodowych przyczynia się do zmniejszenia liczby wypadków

Polska na tle innych państw europejskich

Nad Wisłą cyklicznie powraca pomysł uregulowania prawnego stosowania opon zimowych. Cały czas pozostajemy przy tym w oderwaniu od innych krajów europejskich – wyposażenie aut w opony zimowe lub całoroczne z zimową homologacją regulowane jest przez przepisy w 26 europejskich państwach. Z naszych bezpośrednich sąsiadów jedynie Ukraina nie stosuje takiego obowiązku. Co ciekawe, wymóg wprowadzono nie tylko w krajach skandynawskich czy na Wchodzie – ale także na południu m.in. w Słowenii, Chorwacji, Rumunii, Bułgarii czy we Włoszech.

Raport Komisji Europejskiej z 2016 roku pokazuje, że tam, gdzie trzeba stosować opony zimowe, liczba wypadków jest o 3 proc. mniejsza, zaś prawdopodobieństwo wypadku spada aż o 46 proc. Mowa tylko o wypadkach, bez uwzględnienia kolizji, które również są bardzo częste w sezonie jesienno-zimowym. Jednak to tylko uśrednienie. Są kraje, w których liczba wypadków spadła o kilkadziesiąt procent w okresie jesienno-zimowym po wprowadzeniu wymogu jazdy na zimówkach. Obowiązki te nieco inaczej wyglądają w poszczególnych krajach. Jak to wygląda w szczegółach?

Co kraj to inne przepisy

Przykładowo w Austrii jest wymóg jazdy na oponach zimowych, całorocznych z homologacją zimową albo łańcuchów w okresie od 1 listopada do 15 kwietnia, na drogach pokrytych śniegiem lub lodem. Określona jest także minimalna wysokość bieżnika – 4 mm. Mandat wynosi kilkadziesiąt euro, ale kwota ta znacznie wzrasta (do 5000 euro), jeśli autem bez zimowego ogumienia spowodujemy zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego. Podobne rozwiązanie znajdziemy w Luksemburgu, Rumunii, Czechach, Słowacji, na Litwie, Łotwie, Estonii czy Białorusi. W Niemczech z kolei obowiązek zależy od warunków pogodowych.

Inaczej jest we Francji – tam zimówki są zalecane, a wymagane na oznaczonych odcinkach. Obowiązuje minimalna wysokość bieżnika – 3,5 mm. W Szwajcarii obowiązku nie ma, ale istnieje odpowiedzialność finansowa za stworzenie zagrożenia (a tym bardziej wypadku), spowodowanego niedostosowaniem opon do pogody.

Niektóre kraje szczegółowo określają okres, w którym należy mieć opony zimowe, niekiedy dodatkowo doprecyzowując minimalną głębokość bieżnika.

Według raportu Komisji Europejskiej używanie opon zimowych lub dobrych całorocznych obniża ryzyko wypadków w jesienno-zimowych warunkach o 46%

Bieżnik i mieszanka nowoczesnych opon zimowych zapewnią bezpieczeństwo w szerokim zakresie warunków pogodowych – od 7-10 st. C. przy suchym asfalcie, przez deszcz, gdy robi się chłodno, aż po ujemne temperatury i śnieg

Zimówki zwiększają przyczepność samochodu do jezdni w warunkach jesienno-zimowych, a tym samym skracają drogę hamowania

Czy obowiązek prawny jest uzasadniony?

Tak, i to nie tylko ze względu na bezpieczeństwo. Nawet jeden kierowca z nieodpowiednimi oponami może zablokować drogę i spowodować korek. Nawet jedna niegroźna kolizja, wywołana złymi oponami, może spowodować paraliż komunikacyjny całej metropolii i tragiczny w skutkach wypadek np. na autostradach. Doświadczaliśmy tego w styczniu tego roku, kiedy pojazdy na autostradzie wpadały na siebie nie mogąc wyhamować.

Ubezpieczyciele niechętnie wypłacają odszkodowania z tytułu AC, gdy samochód nie ma opon dostosowanych do zimowych warunków. Powołują się na rażące niedbalstwo ze strony właściciela i niedostosowanie pojazdu. Podwyższona szkodowość, spowodowana brakiem wymiany opon, pośrednio kosztuje każdego kierowcę, podczas kupna obowiązkowej polisy OC – ze względu na zwiększone dla wszystkich stawki.

Kolizje, wypadki, koszty leczenia – to wszystko duże straty materialne, które można ograniczyć poprzez wprowadzenie obowiązku jazdy na oponach dostosowanych do zimowych warunków.

Piotr Sarnecki

dyrektor generalny Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego (PZPO)

Czy potrzebne są zimowe opony, jeśli jeździmy ostrożnie? – Absolutnie tak – nawet jeśli sami jedziemy ostrożnie, to ktoś może popełnić błąd, a my nie wyhamujemy na czas np. przed ciężarówką. Systemy bezpieczeństwa nie zadziałają poprawnie, jeśli opona nie ma przyczepności do jezdni. To opona jest jedynym punktem styku samochodu z drogą i jedynym systemem bezpieczeństwa jaki zależy wyłącznie od naszej odpowiedzialności. Jazda na dobrych oraz odpowiednich do sezonu oponach to inwestycja we własne bezpieczeństwo. Dla rządzących natomiast to prosta i niezwykle skuteczna metoda na rzeczywistą poprawę bezpieczeństwa drogowego. W naszym klimacie nietrudno o poślizg w jesienno-zimowej aurze – warunki często zmieniają się z godziny na godzinę i z pogodnego jesiennego dnia momentalnie wjeżdżamy w marznący deszcz albo śnieżną wichurę. Dlatego tak ważne jest, aby opony zmienić zanim zacznie się taka pogoda. Ogumienie z homologacją zimową oznaczone symbolem alpejskim już przy temp. +10 st. C dorównuje oponom letnim nawet na suchej nawierzchni. Daje też znacznie lepszą przyczepność, kiedy robi się chłodniej i dochodzą opady deszczu, deszczu ze śniegiem, a tym bardziej śniegu. Opady śniegu to za późno! Pora zmienić opony!

Obowiązkowa opona z homologacją zimową – co myślą o niej Polacy?

Świadomość przewagi bezpieczeństwa opon zimowych podczas jesiennej słoty i zimy jest u polskich kierowców naprawdę duża. Widać to w badaniu przeprowadzonym przez Moto Data, gdzie ponad ¾ kierowców popiera wprowadzenie wymogu stosowania opon zimowych lub całorocznych z homologacją zimową.

To mniej więcej tyle, ile deklaruje, że wymienia opony na dostosowane do sezonu zimowego. Ci, którzy stosują odpowiednie opony, są z nich zadowoleni i chcieliby, aby był to standard wśród wszystkich kierowców.

Opona z homologacją zimową zapewnia odpowiednią przyczepność w sezonie zimowym i jest to rodzaj ubezpieczenia od trudnych, jesienno-zimowych warunków pogodowych. Ubezpieczenia, które nie jest jeszcze obowiązkowe, ale które warto sobie zapewnić, poprzez kupno właściwych, dostosowanych do sezonu opon.

Dlaczego więc przez tyle lat nasi ustawodawcy nie wprowadzili takich przepisów mając dowody skuteczności tego rozwiązania w innych krajach? Trudno o lepszy sposób na poprawę naszego bezpieczeństwa na drogach jesienią i zimą. Biorąc pod uwagę zyski producentów opon jest im wszystko jedno czy w ciągu 5-6 lat statystyczny kierowca kupi dwa komplety opon letnich lub jeden letni, a drugi zimowy. Już teraz 50 proc. sprzedaży opon stanowią opony zimowe i całoroczne.

Źródło: Materiały prasowe