Ważny temat
WP Ważny temat Partner wydania
Partner wydania
Tekst poradniczy dla ludzi, którzy mają opony zimowe i... myślą, że na ich zakupie i użytkowaniu rzecz się kończy. Tymczasem poza kontrolą bieżnika inne czynniki także mają wpływ na stan opony.

• Opony należy wymienić na zimowe wtedy, gdy temperatura rano spada poniżej 7 stopni Celsjusza. Nie należy czekać do pierwszych opadów śniegu
• Nie ma jednego pojęcia "opona zimowa” - pomiędzy najtańszymi a wiodącymi oponami istnieją bardzo duże różnice w przyczepności, drodze hamowania i odporności na zużycie eksploatacyjne
• Wymiana opon na zimowe to nie wszystko – należy kontrolować ich stan i zużycie

Nie czekaj z wymianą do pierwszych śniegów!

Kierowcy zazwyczaj wymieniają opony wtedy, gdy spadnie pierwszy śnieg lub temperatura na dobre zacznie spadać poniżej zera i wiadomo, że opady śniegu są tylko kwestią czasu. To błąd, bo potrzeba wymiany opon pojawia się znacznie wcześniej – już wtedy, gdy temperatura rano spada poniżej 7 stopni Celsjusza. Koła należy zmienić na jesieni, a nie gdy zima w pełni.

Opony zimowe sprawują się znacznie lepiej od letnich w niskich temperaturach i to niezależnie od rodzaju nawierzchni – im jest bardziej mokra lub zaśnieżona, tym różnica tylko się powiększa. Przy hamowaniu na mokrej nawierzchni, z prędkości 80 km/h w temperaturze 6 stopni Celsjusza auto na oponach zimowych zatrzyma się o 7 metrów wcześniej – to prawie dwie długości samochodu. Właściwe, zimowe ogumienie może uratować życie i zdrowie już w trakcie jesiennej słoty.

Jakość opony ma znaczenie

Różnice pomiędzy poszczególnymi modelami opon zimowych potrafią być znaczące. Podczas porównania produktów topowych marek różnice pomiędzy nimi są stosunkowo niewielkie. Ale już w zestawieniu wyników porównań opon tanich z oponami wiodących producentów widać znaczne różnice. W drodze hamowania rozpiętości mogą wynosić nawet kilkanaście czy kilkadziesiąt metrów, a to już może zadecydować o uniknięciu kolizji lub nie.

Opona zimowa jest odpowiednia już wtedy, gdy temperatura rano spada poniżej 7 stopni Celsjusza

Krótsza droga hamowania i lepsza przyczepność opon zimowych

Opona to jedyny punkt styku auta z nawierzchnią

Piotr Sarnecki

dyrektor generalny Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego (PZPO)

– Wiele osób zwleka ze zmianą opon na zimowe aż do pierwszych mrozów lub opadów śniegu. To spore ryzyko! Dla naszego bezpieczeństwa powinniśmy zakładać opony zimowe, gdy tylko temperatura rano, kiedy ruszamy do pracy jest poniżej 7 st. C. Nawet w temperaturze 10 st. C. wykonane miękkiej mieszanki ogumienie zimowe dorównuje oponom letnim. Jednak wraz ze spadkiem temperatury opony letnie twardnieją i nie zapewniają odpowiedniej przyczepności. Nie bez znaczenia jest także bieżnik – w przeciwieństwie do letniego, ten zastosowany w oponach zimowych daje o wiele lepszą przyczepność na śniegu, błocie pośniegowym czy w trakcie marznącego deszczu.

Tańsze opony, zwłaszcza mniej renomowanych producentów, bywają mniej przewidywalne dla kierowcy, czasem nawet niebezpieczne. Ich parametry bywają nierówne – w jednej kategorii są przyzwoite, w innej fatalne, przez co trudno im zaufać. Do tego dochodzi także gorsza jakość samej opony, gorsze wyważenie i odporność na trudny eksploatacji. Do droższej opony zdecydowanie warto dopłacić, bo to jedyny punkt styku auta z drogą i różnicę rzeczywiście łatwo każdy zauważy. Nawet ten kierowca, który jeździ rzadko i dość ostrożnie.

Źródło: Materiały prasowe